Przeglądając fotki, a trochę ich mam na swoim koncie, zawsze uśmiecham się przy tych gdzie próbuje być pokazana tzw. wizualizacja wzrostu.
Z nieukrywaną przyjemnością (Karolcia mam nadzieję, że mnie nie zlinczujesz, że je tu wstawiłam) prezentuję Wam moje dwie ulubione fotki z tej serii 🙂 to taki foto standard, od kiedy pamiętam 🙂
Ci, którzy trafili tu przypadkiem, czyli nie znają mnie, nie widzieli mnie nigdy w realu, itp. itd., powiedzmy, że mogą przekonać się, iż faktycznie posiadam sporo tych centymetrów 🙂


Leave a comment