GRAŁAŚ W KOSZA?

Jakby nie było mam kilka centymetrów, a nawet kilkanaście…i co lepsze jestem z nich bardzo dumna. W sumie to powinnam zacząć pisać tego Bloga od “zaprezentowania” swoich centymetrów, poprzez pryzmat tego “jak widzą mnie inni, a zwłaszcza niżsi”.  A tymczasem zrobiłam Wam małą prezentację foto – w poście WIZUALIZACJA CENTYMETRÓW – z moją kochaną Karolą, autostopową mniejszą połową.
stop

(na zdjęciu wychodzi, żeśmy tego samego wzrostu:) ! )

Mam 193 cm wzrostu. Nie powiem, że jest to średnia krajowa, bo nie jest. Ale nie jest to też PONADkrajowa, aby oglądać się za mną, jak za Yeti czy super znaną gwiazdą – no ale jeśli miałabym już wybierać, to wybieram to drugie!

Stwierdzenie “aaaale jesteś wysoka! pewnie grasz kosza” od kiedy pamiętam, było na porządku dziennym. Teraz z reguły słyszę “pewnie byłaś modelką?”. Nie byłam, ale miło jakoś się robi na duszy, jak słyszę taki tekst. Standardem jednak jest pytanie “ile masz wzrostu?”, z wyczuwalnym w tle, cichym “wow”. Z reguły odpowiadam, tyle ile faktycznie mam. Zdarzają się jednak sytuacje rozrywkowe, czyt. podpity koleś startuje z którymś typo`wysoko`podobnym pytaniem, odpowiadam wówczas “jak tam na dole? coś dolatuje?” …ale kochani, oczywiście bez jakiejkolwiek zgryźliwości 🙂
tall

Niekiedy owi odważni, rozrywkowi panowie do bólu potrafią drążyć temat. I  choć wydawać by się mogło, że moimi odpowiedziami w stylu “czy cokolwiek na dół dolatuje” powinno ich to  zniechęcić, oni kontynuują gadkę. Jest to coś w stylu: “pewnie byłaś gwiazdą NBA” (co myślę?, żenada), albo “pewnie możesz wypić więcej niż ja” (co myślę?, słabe to! ), albo “chciałbym całą noc kosztować Twoje ciało” (co myślę?, chłopie nocy by ci nie starczyło!, i to największy zonk ever jaki słyszałam!)… i tak w nieskończoność. I kiedy odpowiadam rezolutnie, to nie dociera. A jak nie dociera to wiadomo, że czas na ewakuację.
No, ręce opadają.

Czasem zdarza się pytanie “rodzice też tacy wysocy?” , i jeśli rozmówca nie jest zbyt nachalny czyt. rozrywkowy, to odpowiadam na poziomie. Jeśli natomiast wykazuje swoistego rodzaju imprezową nadgorliwość, gaszę go tekstem “długo się starali, widzisz przecież efekt” .  I co ? Kochani rodzice, dziękuję Wam :*

z tatą(mój kochany Tato:*)

Leave a comment