Jestę ….

Zbliża się koniec roku, a wraz z nimi czas podsumowań.
Za chwilę też święta i nareszcie chwila by nacieszyć się rodziną. Tak dosłownie chwila,
bo przecież zaraz znów eventowe szaleństwo. Ten rok był dobrym rokiem i pod względem pracowym i osobistym, ale pozwólcie, że skupię się na tej pracowej części, choć pewnie co poniektórzy woleli by poczytać o tej osobistej 😉 o nie, nie …
Jestem Rebeliantem i jakże jestem z tego dumna ! Może się powtórzę,  ale w końcu robię  to co zawsze najlepiej mi wychodziło ! i to nareszcie w pracy, a nie poza nią. Warto było tyle lat zdobywać doświadczenie w różnych firmach, by znaleźć swoje miejsce na ziemi.
Bo przecież nic nie dzieje się bez przyczyny ! I faktycznie chyba tak jest. Po coś pewien Patryk zaprosił mnie kiedyś do współpracy w wielkim korpo, abym tam natknęła się na Rebela.  Zatem drogi Patryku, to dobry moment aby powiedzieć Ci DZIĘKUJĘ…no i przepraszam, że potem zwiałam 😛

Jestem event menagerem, magazynierem, marketingowcem, kierowcą, handlowcem,  animatorem, dekoratorem, kobietą, czasem kobietą z jajami, po prostu jestem Rebeliantem.  Przyznaję bywam zmęczona, ale co tam takie zmęczenie, gdy czerpię tak ogromną satysfakcję z tego co robię. A ludzie wokół mnie, no cóż … nie zawsze rozumiem
o czym mówią lub co do mnie mówią – takie z nich geeki, nerdy 🙂 więc wówczas pozostaje mi  zadowolić się jabłkiem 😉 –> taki wewnętrzny żarcik, interpretujcie jak chcecie. Słowem, jeszcze chwilę czasu musi mi zająć, by ograć kilka/kilkanaście tych ciężkich tytułów i wreszcie móc skumać czym oni się tak ekscytują – no ale wszystko w swoim czasie. Ważne, że w kwestii imprezówek już ciężko mnie zagiąć 🙂

 

Rok 2017 to dla mnie:

  • 10 miesięcy w Rebelu
  • w tym, 29 własnych, w dodatku osobiście obsłużonych imprez !!!
    (może doliczę sprzątanie Games Roomu do pełnej 30tki? )
  • nowe znajomości
  • nowe spojrzenie na świat
  • pracowite weekendy
  • jazda busem 😛
  • wyćwiczony triceps
  • aż jedna zmiana biurka (na przy oknie  #najlepiej)
  • pełna półka rebelowych koszulek w szafie
  • 2 dodatkowe profile na fejsie i 1 na Insta
  • nowa szafka na gry w salonie – już pełna !
  • mój koteł, stale za mną tęskniący
  • uśmiech nie schodzący z twarzy

I jeszcze jedno najważniejsze czyli ANIMATORZY, serce eventowe Rebela ! Ludzie, których pasję cały czas podziwiam i pewnie jeszcze długo z podziwu nie wyjdę. Rezygnują z wielu rzeczy, żeby tylko móc nas wspomóc przy imprezach ! Totalny szacun !

Oby 2018 był jeszcze lepszy ! 😉

Leave a comment