Gdy pasja z pasją spotka się !

Wiecie co jest fantastyczne w mojej pracy ??? –> LUDZIE !!!

I nie chodzi mi tu tylko o moje Szefostwo, kolegów i koleżanki z pracy, ale również, jeśli nie przede wszystkim – klientów. Zawsze gdy wpada do skrzynki zapytanie zastanawiam się
z kim tym razem będę miała przyjemność obcować 😉
Zwracam uwagę na tytuł maila, na jego formę, błędy lub ich brak i oczywiście czego szanowny nadawca oczekuje. Z reguły są to tematy, które dotyczą małych bądź średnich wydarzeń, ale są też większe, są i “grube ryby”.

Nieważne jednak kto siedzi po drugiej stronie kompa i klika WYŚLIJ – pierwsze wrażenie jest najważniejsze – wiadomo ! Jeśli coś zaiskrzy, następują kolejne etapy. Relacje jakie nawiązuję, mają bazować na mega szczerości (a bywam szczera wręcz do bólu) oraz na obopólnym i klarownym nazwijmy to, dogadaniu się. Jeśli mój rozmówca rozumie naszą Rebel  ideę – jesteśmy w domu 🙂 I już chyba nie muszę pisać, jak ważny potem jest stały i oczywiście #nawysokimpoziomie dalszy kontakt i podtrzymywanie relacji.

Ostatnio trafił mi się taki klient: szybki mail, szybka odpowiedź -> spotkanie: prosto, zwięźle i na temat, bez ściem, z uśmiechem, bez żądań, ale z pewnymi oczekiwaniami,
z masą zapału i energii oraz wiarą, że wszystko się da ! -> działanie: akcja = reakcja, otwartość, wspólny temat, sesja, ludzie, 2w1 = zabawa i praca, słowem wszystko gra ! -> event: będzie masa pracy, będzie focone, filmowane, promowane, będzie się działo !

Big Yellow Foot Adventure Challenge, bo o takim wydarzeniu mowa, jest eventem nowatorskim, ale osadzonym na solidnych fundamentach. Dla nas rebeliantów to pierwszy taki “sportowy” temat, ale intuicja podpowiada, że to początek sportowej kariery Rebela.

No ale do czego zmierzałam ? o co chodzi w tym tytule “gdy pasja z pasją spotka się”? Kochani, chodzi o to, że gdy  jesteś otwartym na świat, a przede wszystkim na ludzi, to inni dobrzy ludzie jakimś dziwnym sposobem trafiają do Ciebie. Wraz z nimi dobre eventy, z tymi eventami nowe wyzwania, z wyzwaniami zaś doświadczenia, aż wreszcie tworzy się fajne wydarzenie, które przynosi masę satysfakcji, uśmiechu i samorealizacji.
A gdy potrafi się połączyć pasję z pasją – w tym układzie sport, foto i PR – to może wyjść całkiem fajny twór. Już widzę te pingwiny, IceCoole, przeszkody, błoto i kupę szczęśliwych ludzi – mega WOW !  Kto wie, może i my Rebelianci zaczniemy biegać z planszówkami pod pachą ??? … bo przecież grunt to brać co życie daje i łączyć pasję
z pasją !
Do zobaczenia 27.01.2018 w Sopocie !

fot. Dawid Bukowski 

Leave a comment