Coraz więcej osób zakochuje się w namiotach dachowych – są wygodne, szybkie w rozkładaniu i dają poczucie wolności bez rezygnacji z komfortu.
Ale gdy przyjeżdżamy na pole namiotowe, pojawia się pytanie: czy taki namiot jest traktowany jak tradycyjny namiot, czy może już jako kamper?

Namiot dachowy: co mówią kempingi?
W większości przypadków namiot dachowy traktowany jest jak zwykły namiot. Jeśli Twój samochód nie ma stałej zabudowy kamperowej (kuchni, toalety, instalacji wody), to dla obsługi pola jest to po prostu namiot rozłożony na dachu auta. Płacisz wtedy jak za standardowy zestaw: auto + namiot + osoba/osoby.
Jednak niektóre kempingi – szczególnie te z rozbudowaną infrastrukturą – mogą uznać taki zestaw za formę kampera. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy Twój pojazd wygląda jak przerobiony van lub bus i ma elementy typowe dla kamperów.
Jak uniknąć nieporozumień? Oto kilka wskazówek:
- Zadzwoń wcześniej – zapytaj, jak dany kemping klasyfikuje namiot dachowy i jak wygląda cennik.
- Sprawdź regulamin online – niektóre pola mają jasno opisane zasady dla namiotów, kamperów i przyczep.
- Zwróć uwagę na dostęp do udogodnień – czasem cena zależy od tego, czy chcesz podpiąć się do prądu lub korzystać z udogodnień dla kamperów.
- Wybieraj pola „vanlife-friendly” – coraz więcej miejsc dostosowuje się do nowych form podróżowania i otwarcie przyjmuje osoby z namiotami dachowymi.

Podsumowanie
Choć namiot dachowy jest technicznie namiotem, sposób jego traktowania może się różnić w zależności od pola namiotowego. Najlepiej z wyprzedzeniem upewnić się, jak dany obiekt klasyfikuje Twój zestaw. Dzięki temu unikniesz nieporozumień i skupisz się na tym, co najważniejsze – przyjemności z podróży.
A na koniec… coś bardzo szczerze od siebie
Z racji tego, że podróżowanie z namiotem dachowym to nadal dość nowa sprawa, wiele pól kempingowych nie ma jeszcze jasno określonych cenników dla tego typu zestawu, dlatego dużo zależy od nas samych – ludzi.
Pamiętaj: jeśli jesteś uśmiechnięty, życzliwy i otwarty, to jakoś tak… łatwiej się rozmawia. A wtedy i ceny potrafią być „łagodniejsze”, a same negocjacje z właścicielem campingu mogą przerodzić się w fajną znajomość 🙂

Leave a comment