Od kiedy pamiętam w moim domu były zwierzęta. Zawsze i wszędzie, bezustannie 🙂
Tak wiem, jestem totalną psiarą ! i na całe szczęście, otaczam się też takimi ludźmi 🙂 … ale jednak nadal dziwi mnie, że wciąż jest tylu innych, bezdusznych, którzy porzucają zwierzaki głównie wtedy gdy zbliża się czas wakacji. I kiedy tylko widzę kolejny wpis na profilu schroniska , to nasuwa mi się pytanie: czy naprawdę tak trudno jest zaplanować tripa z psem ? a jak już faktycznie się nie da pojechać z czworonogiem, to czy nie można znaleźć dobrej cioci lub wujka do opieki na czas urlopu?
Ludziska, zanim weźmiecie czy kupicie czworonożnego przyjaciela, dobrze zastanówcie się czy faktycznie jesteście gotowi na jego posiadanie.
A tu przedstawiam Wam moje 4 kochane psiaki zaadoptowane ze schroniska OTOZu w Dąbrówce koło Wejherowa 🙂
Leave a comment