CZARNA LISTA – I LIKE IT !!!

Wczoraj przeglądając lokalne newsy natknęłam się na artykuł o Czarnej Liście Pracodawców w Trójmieście – CZARNA LISTA.  Z zainteresowaniem zajrzałam i przeczytałam zarówno sam artykuł – od deski do deski – jak również wpisy pokrzywdzonych pracowników na profilu na FB. Uważam, że taka Lista to świetna sprawa. Bowiem to co dzieje się na polskim rynku pracy już od kilku lat mnie przeraża.

Osobiście na brak pracy nie narzekam. I choć moje życie zawodowe trwa już 17 lat i trochę tych prac było, to czytając wpisy na Czarnej Liście, dziękuję losowi, że mam tak jak mam!
Swoją “karierę” zawodową zaczynałam od bycia hostessą pewnej marki papierosów. Mając lat naście, będąc niepełnoletnią, pracując bez umowy, często po 14-16 godzin dziennie, z mizerną wypłatą – oczywiście nie na czas – to myślałam wówczas, że to taki wybryk ze strony pracodawcy i, że pewnie to sytuacja wyjątkowa. Ale do czasu! Przestałam być hostessą. Zajęłam się porządnie nauką. Latka płynęły, zdobywałam wykształcenie, inwestowałam w siebie, była otwarta na wyzwania i trzymałam się zasady “szanuj siebie, a szanować będą Cię inni”. To zdaje się spowodowało, że kolejne prace były już po legalu i na coraz wyższych stanowiskach – nie zawsze jednak pensja przekładała się na moje umiejętności i zaangażowanie. No ale praca była i z reguły miałam z niej satysfakcję.
Bądź co bądź zastanawiam się jednak czy nie napisać do Czarnej Listy i spowodować by stało się tzw. zadośćuczynienie wobec kilku byłych pracodawców – pasożytów. 
Jeszcze chwilę nad tym pomyślę…

workA co do Listy – dobrze, że jest! Niech zwłaszcza PIP ją czyta i zabierze się solidnie do pracy. Może to początek “pracowej rewolucji” w Polsce!
Ja już na pewno wiem, że jeśli kiedykolwiek narzekałam czy kiedy zdarzy mi się burknąć na obecny stan rzeczy, to dlatego, że jestem pracoholikiem i są momenty, że więcej i więcej pracy  by mi się chciało (zwłaszcza tej mobilnej!). Ale to chyba też dlatego, że jedynym stanowiskiem, które pozostało mi jeszcze do “zdobycia” to Prezes 🙂
podsumowując: MOJA PRACA – LUBIĘ JĄ! i czy aby na pewno chcę być tym Prezesem? i czy mam szansę stać się nim w obecnej firmie? hm ? no cóż? życie różne scenariusze pisze, dlatego monitorować rynek pracy zawsze warto 🙂

pozdrawiam wszystkich ! życzę fajnych pracodawców! oraz satysfakcji z pracy !

 ps. A JAKIE SĄ WASZE ODCZUCIA CO DO CZARNEJ LISTY ? piszcie !

3 responses to “CZARNA LISTA – I LIKE IT !!!”

  1. A ja Ci życzę tego stanowiska Prezesa! Jak tylko założę swoją działalność, to ogłoszę się Prezesem mojej jednoosobowej firmy – a co! Jest to najlepszy sposób, żeby nie narzekać na pracodawcę 😉

    Liked by 1 person

  2. dopóki konkurencja się nie zabierze za pisanie “donosów” to jest ok, ale to kwestia czasu…

    Like

    1. zapewne. Uważam jednak, że to dobrze, że taka Lista istnieje… na pewno kilku pracodawców oprzytomnieje.

      Like

Leave a comment