Problem #nawysokimpoziomie to chyba taka moja alternatywa na tzw. BRAK CZASU na pisanie postów.
No bo znacie to uczucie kiedy marzycie o tym, żeby doba miała 48 h, prawda? A nawet jeśli nie, to kiedyś się Wam to na pewno przydarzy. Mi się to przydarza przez 3/4 mojego życia!
A tak serio, to fajna graficzna opcja dla tych, którzy niezbyt lubią czytać. No i tak w ogóle, bo przecież większość z nas lubi obrazki. A Ci co znają mnie osobiście wiedzą, że i tak daję radę z tym Blogiem, hehe, pomimo braku owego czasu i w trakcie poszukiwań “nowych wyzwań” —> przynajmniej mam taką nadzieję 🙂 A te nowe wyzwania to temat na kolejnego, jeśli na nie na kilka kolejnych postów!
Wracając do sedna. Będę Wam przedstawiać takie oto – patrz poniżej – od czasu do czasu grafiki. Zauważyłam, że cieszą się one uznaniem, więc jestem zmotywowana do ich tworzenia, a przede wszystkim jestem bardzo happy! Będą się one pojawiać na Wasze życzenie czyt. spostrzeżenie (zatem piszcie proszę o sytuacjach jakie Was napotykają), jak i będą wypadkową sytuacji, które i mi się zdarzają.
ps. dziś grafiki nie ma, ale JEST POST, w który sama nie dowierzam 🙂 a wszystko to wina pewnego wina, które sączyli ze smakiem moi przyjaciele, u których to dziś byłam z wizytą. Narobili mi smaka, więc postanowiłam wysączyć i ja. A że butelka wina już od zeszłej soboty zdążyła się schłodzić, oto efekt mojego nocnego pisania. Ot taka ze mnie sobie dziś nocna pisarka “wariatka” (dzięki Sis:* )
ciąg dalszy nastąpi … 🙂



Leave a comment