Jakiś miesiąc temu, postanowiłam, iż podzielę się z Wami informacją o tym Z CZYM powinno się pojechać NA URLOP. Byłam wówczas w ferworze pakowania i przekonana, że wpis samoczynnie urodzi się w trakcie wrzucania rzeczy do walizki. Big mistake ! Urlop właśnie dziś się kończy, a ja dopiero zasiadłam do kompa ! Ale może to i lepiej, bo przynajmniej moje “porady” są już tymi sprawdzonymi.
Poznajcie zatem moje 5 złotych zasad, które warto przyswoić sobie przed podróżą.
Warto pomyśleć …
1. na jak długo jedziesz
2. do kogo jedziesz
3. z kim jedziesz
4. jakim środkiem transportu
5. czy na pewno wystarczająco dużo rzeczy wzięłaś/wziąłeś
I tak oto trzymając się Złotej Listy, prócz naturalnego zapakowania szczoteczki do zębów, majtek, skarpetek i kilku t-shirtów należy pamiętać, o jakże ważnym i podstawowym zestawie rozrywkowym. Tym zestawem nie może być oczywiście nic innego niż planszówki. A, że powinny być to planszówki najlepsze z najlepszych, to już oczywistość nad oczywistości.

W trakcie kminienia co i jak, Złota Lista może wyglądać tak:
1. na jak długo jedziesz
czyt. ile gier zabrać ??? chyba 15 starczy, yhmmm
2. do kogo jedziesz
czyt. jakie gry zabrać ??? oni grają w coś innego niż Dobble ?
3. z kim jedziesz
czyt. gry dwuosobowe będą w porządku ! a co jak na trasie kogoś poznamy ? eee, przecież wiadomo, że poznamy 😉 to może dorzucę jeszcze ze cztery giery do tych 15stu, yhmm.
4. jakim środkiem transportu
czyt. zabrać małe czy duże gry ??? zrezygnować z prostownicy i kaloszy na rzecz pudła Fauny i Wsiąść do pociągu ??
5. czy na pewno wystarczająco dużo rzeczy wzięłaś/wziąłeś
czyt. może jednak te kalosze i prostownice wezmę ? przecież jadę autem najwyżej miejsce dla potencjalnego autostopowicza nimi zajmę!
A gdy przekminisz to może być tak –> mój urlop miał być zagranicznym tripem, skończyło się jednak na polskich podbojach. Było grupowo, było solo, było na miejscu, było wyjazdowo, a w międzyczasie i służbowa delegacja się wkradła (cała ja, bez pracy po prostu żyć się nie da!) – sumie było bardzo dobrze! – dzięki czemu powstał ranking tegorocznych gier urlopowych !
Na/w kajakach sprawdzają się:
Time`s Up Family – tak, tak wersja Family, nie Party, bo jak się okazuje, na kajakach pływa nie tylko “starsza młodzież”
https://www.rebel.pl/product.php/1,1203/101316/Time-s-Up-Family-nowa-edycja.html
Dobble – klasyk ! nawet nie będę się rozpisywać 😛 https://www.rebel.pl/product.php/1,1203/20640/Dobble.html
Sushi Go ! – ta gra smakuje wręcz wybornie przy zupce chińskiej lub kiełbasie śląskiej z ogniska
https://www.rebel.pl/product.php/1,2130/103709/Sushi-Go-edycja-polska.html
Na wsi w zaciszu domowym:
Podaj Dalej ! – dobrze, że do toalety było blisko, bo płakanie ze śmiechu w majty byłoby bardzo niepożądane.
https://www.rebel.pl/product.php/1,1203/102357/Podaj-dalej.html
Szeryf z Nottingham – idealny po dwóch lub trzech kieliszkach wina – blef blefowi nierówny. Ważne: po whiskey już tak nie sprawdza się 😛
https://www.rebel.pl/product.php/1,1203/97788/Szeryf-z-Nottingham.html
no i Dobble !!!
Na grzybobraniu/w lesie:
Abalone Travel – bo nie ma nic bardziej odprężającego w masowym ścinaniu miodówek niż dobra partyjka w kulki.
https://www.rebel.pl/product.php/1,4/25662/Abalone-Travel-edycja-polska.html
no i Dobble !!!
W stolicy:
Dixit – gdy musisz wytłumaczyć komuś kto zrozumiał nazwę gry nieco nieopatrznie jak np. “Dick sit” …. o bossssze 😉
https://www.rebel.pl/product.php/1,606/16721/Dixit.html
no i Dobble !!!
W oczekiwaniu na grilla:
Splendor – idealna !!! i tak naprawdę nie tylko w oczekiwaniu na grilla
https://www.rebel.pl/product.php/1,303/28615/Splendor.html
no i Dobble !!!
Gdy w Dobble już miliard razy rozpykało się:
Cortex – przed skończeniem butelki wina, wersja niebieska
https://www.rebel.pl/product.php/1,1203/104690/Cortex.html
po skończonej butelce wina – wersja fioletowa
https://www.rebel.pl/product.php/1,1203/104691/Cortex-dla-Dzieci.html
Przy kominku:
tu najlepiej odłożyć planszówki w kąt 😉 !!!
Fauna i Wsiąść do pociągu – te giery przejechały się ze mną po Polsce nie wychylając nawet pionka z bagażnika. Najzwyczajniej nie było kiedy po nie sięgnąć, a kto wie, może byłyby idealne np. do śniadania ?
Trzeba będzie wypróbować przy kolejnym wolnym !
Leave a reply to Paulenta Cancel reply