[będzie na poważnie]
Miał być post o dorosłym życiu, no to jest:
ŻYCIE JEST JAK PAPIER TOALETOWY – DŁUGIE, SZARE I DO DUPY!
U mnie jednak powinno brzmieć to tak: ŻYCIE JEST JAK PAPIER TOALETOWY – DŁUGIE, KOLOROWE, CZASEM DO DUPY, A CZASEM W KWIATKI 😉
Ostatnio naszły mnie pewne myśli i wspominki.
Pamiętacie jak czekaliście 18stki ? Ja pamiętam! O dżizas, wydawało mi się, że lata świetlne do niej są….aż PYK, nastała, huczna impreza była i tyle.
A potem, pooooszło !!! I już za chwilę 4ka z przodu -> kiedy pytam, no kiedy ???
Za chwilę mogą zaśpiewać mi ’40ści lat minęło’, a ja ledwo co pamiętam jak oglądałam 40latka i wydawało mi się, że to taki film o takim starym dziadzie, a przecież to ja już taka stara dziadówa. #najgorzej
Anyway, czasu nie oszukasz. I choć ważnym jest to, na ile się czujesz i jak Cię odbierają, to dół ogarnia mnie coraz bardziej. Jakby nie było, czuję się na te 28, a czasami zachowuję jak 20tka, więc chyba nie jest tak do końca źle. Cisnę różne tematy, realizuję się w pracy, pomagam zwierzętom … i ludziom gdy trzeba też, a gdy mam wolne na kulturę innych zachęcam, kombinuję i wypady organizuję.
Zejdźmy jednak na ziemię, bo mam ile mam na liczniku. Sporo już przeżyłam i szczęśliwie mogę stwierdzić, że dzięki mojej najukochańszej Mamie, miałam najlepsze dzieciństwo ever. Szaleńczy bunt zawdzięczam z kolei samej sobie. Potem nastąpiła edukacja i rozwój zawodowy, gdzie bywało różnie. Aż wreszcie nastąpiło wejście z buciorami w TEN DOROSŁY świat. Świat, w którym to ode mnie samej tak wiele zależało i w sumie nadal zależy. Mam co wspominać, mam o czym opowiadać, zdobyłam ogromne doświadczenie zawodowe jak i “ludziowe”. Suma sumarum wyszłam na ludzi.
Brzmi jakbym się żegnała, prawda ?
Nie, nie. Po prostu z wiekiem przyszły pewne rozkminy. Bo choć ta dorosłość
w jakimś sensie jest fajna, bo:
– nie musisz pokazywać dowodu, gdy chcesz kupić wino
– możesz jeździć autem i to czasem całkiem szybko 😉
– płacisz rachunki 😦
– masz swoje M’ileś tam pokoi
– nie musisz wracać z imprezy przed 23:00
– jesteś niezależna/y,
to ona powoduje, że pewne drogi z pewnymi osobami rozchodzą się (nawet gdy Ty tego nie chcesz). Życie weryfikuje różne scenariusze. Jedni odchodzą, drudzy przychodzą. Jedni okazują się przyjaciółmi na całe życie, inni są zwykłymi pasożytami. Jednych uwielbiamy, drugich nie cierpimy. Osobiście nie rozumiem pewnych zachowań, pewnych lansów i ‘bansów’ czy nawet ignorancji – ale tłumaczę sobie, że to jest właśnie to dorosłe życie.
Już wiem, że za dużo poświęciłam i dałam z siebie innym, stąd też na profilu znalazła się taka a`la “licealna” grafa, która w pewien sposób odzwierciedla obecny stan rzeczy
> https://www.facebook.com/ponadwymiar/photos/a.329535477244463.1073741829.228882517309760/718767171654623/?type=3&theater

Postanowiłam więc, że z racji tej 4ki z przodu, czas wreszcie skupić się na sobie !
Dość myślenia na siłę o innych (nie wliczam w to zwierząt, rzecz jasna!).
Pozwólcie, że teraz to ja będę takim narcyzkiem
i zdrową egoistką.
Czas poczynić pierwszy krok: CZYSTKI na FB !
ps. moje zdrówko …i Wasze też 😉
Leave a reply to Sergiusz Zgrzebski Cancel reply